Jak zrobić transfer ? Czym zrobić transfer ?

 
P.S. (dopisane 01.2015 roku) - chętnych do nauki transferu zapraszam na dwa filmy
nakręcone z moim udziałem dzięki redakcji miesięcznika "Moje Mieszkanie"
Link do filmów
 
TRANSFER - FILM - INSTRUKCJA


Witam moich czytelników:)

Ten post powstaje z mnogiej ilości Waszych próśb i maili.

Otrzymuję masę maili od czytelników z pytaniem - jak robię transfer na drewnie.

Moi mili - mam nadzieje, że tym postem rozstrzygnę ten temat, bo starałam się przygotować go bardzo dokładnie.

Jeśli mimo to pojawią się jakiś pytania - chętnie odpowiem:)

Przedstawiam więc INSTRUKCJĘ

JAK ZROBIĆ TRANSFER NA DREWNIE.







Sama technika wykonania jest standardowa.
Natomiast środek, którego używam - jest moim osobistym "transferowym odkryciem",
więc bardzo proszę - uszanujcie moją pracę nad zabawą z rozpuszczalnikami i jeśli wykorzystacie ten środek i pokażecie coś wykonanego z jego pomocą - podajcie informację na swoim blogu, że pomysł pochodzi ode mnie.
Szukałam jakiś czas co by mogło ułatwić mi życie, żebym nie musiała wdychać śmierdzącego nitro podczas transferu. I tak po próbach i błędach odkryłam, że 
płyn firmy CAR PLAN do rozruchu silnika auta
nadaje się IDEALNIE (jak go zamówić - informacja tutaj).
Zakupić go można w internecie lub w serwisach samochodowych, jest tani - około 20 zł.
Dokładnie zdjęcie preparatu jest TUTAJ

A teraz instrukcja

 Przedmiot do transferu jest drewniany, pomalowany 3-krotnie farbą do drewna i metalu firmy DEKORAL, oraz przetarty papierem ściernym (by uzyskać idealnie szorstką powierzchnię pod transfer).
Powierzchnia pod transferowanie musi być przetarta papierem ściernym by łatwiej przylegał transfer oraz by płyn nie rozmywał transferu na przedmiocie.
Grafika do transferu musi być wyraźna, czarna lub kolorowa, wydrukowana w drukarce laserowej (nie atramentowej !)
Uwaga - jeśli chcecie transferować napis - musi być wydrukowany w odbiciu lustrzanym (jak zrobić w komputerze odbicie lustrzane instrukcja TUTAJ )

Wszystko co potrzebne jest do transferu












Grafikę wycinamy z marginesem wolnej kartki, by móc przykleić grafikę do przedmiotu
Przyklejamy transfer taśmą malarską w miejsce gdzie ma być odbita
Moczymy lekko (spryskujemy) wacik płynem CarPlan
Lekko moczymy nasz transfer, powoli, nie zamaczamy go zbyt dużą ilością płynu CarPlan na raz, bo grafika się rozmaże.
Cała grafika jest już dobrze nasiąknięta płynem CarPlan
Za pomocą łyżeczki dociskamy miejsce w miejsca naszą grafikę, dokładnie miejsce w miejsce, jak widzimy, że gdzieś jest za sucho - trochę maczamy jeszcze płynem CarPlan
Gdy jesteśmy pewni, że każde miejsce grafiki zostało dociśnięte - powoli odrywamy taśmę z papierem - ukazuje się odbita grafika:)


Oto nasza odbita grafika:)


Transferować można także kolorowe grafiki (np metoda transferu nitro nie pozwala na ładne transferowanie kolorowych grafik, wychodzą bardzo blade)


A za pomocą płynu CarPlan wychodzą mi bardzo ładnie kolorowe, laserowe grafiki:)


 Pamiętajcie, że po zakończonym transferze przedmiot się lakieruje lakierem (tu już obojętne jakim - ja używam wodnego firmy Vidaron).

Podsumowując - wypróbowałam, że płynem firmy CarPlan można wykonywać trwałe transfery - kolorowe i czarnobiałe, na różnych powierzchniach - drewnianych, a także na materiale. Jak zrobić taki transfer na materiale - pokażę w innym poście.

Ja uwielbiam technikę transferu, mam nadzieje, że przypadnie i komuś z Was do gustu:)

Życzę miłej inspiracji

iszart


Komentarze

  1. Dzięki za kursik:) ja próbowałam nitro ale śmierdzi okropnie i chyba zakończę moją przygodę z tym płynem, muszę wypróbować Twojego sposobu:) Tobie to bardzo ślicznie wychodzi! a te różyczki są zachwycające:)!!!
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ana - ja własnie dlatego nie jestem w stanie pracować z nitro, stwierdziłam, że się uduszę...w internecie nikt na blogach nie ma ochoty zdradzić czym i jak robi transfery, każdy pilnuje swojej tajemnicy. Medium które się kupuje czesto trzeba czekac, smarowac po kilka razy grafikę, potem moczyć....zrobienie transferu zajmuje dosłownie minimum dobę. A tu prosze - raz, dwa trzy i grafika zrobiona bez zapachu nitro:)

      Usuń
  2. fajny kursik , ja robie transfer za pomoca nitro ...;)
    pozdrawiam
    Ag

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedys tez tak robiłam, ale boję się w zimie, przy małym dziecku robic zapachy - nawet w kotłowni. Ten CarPlan tak nie czuc jak nitro:)

      Usuń
    2. rozumiem , moze kiedys wypróbuję ;)

      Usuń
  3. myślałam, że to bardziej skomplikowane ;D ekstra.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdziwiłaby się firma CarPlan dlaczego jej sprzedaż rośnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. eva na szczęście mój blog nie jest na tyle popularny, żebym zrobiła jakas furrorę swoim odkryciem i mega reklamę tej firmie hehehe, myslę, że NITRO święci tryumfy (ooo tu prodecenci maja zarobek na transferowcach :) Miałam ochote po prostu powiedziec innym czyli Wam, czytającym mnie jak ja to robię, bo przynajmniej raz w tygodniu dostaje maila z pytaniem "jak to robię".

      Usuń
  5. ja tak od siebie dodam, że na wikolu też można przenosić :))))

    pozdrawiam ciepło

    p.s. też bardzo lubię transferowanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. martuchaj oj wiem, że Ty tez lubisz potransferować, czekam własnie na wyniki Twojego Candy na skrzyneczkę transferową:), a czy na Twoim blogu odnajde jakies DIY jak robisz to wikolem? Jestem bardzo ciekawa, bo o tej metodzie nigdy nie słyszałam:) Bardzo mnie zaciekawiłas Kochana:)

      Usuń
    2. nic nie pisałam na blogu akurat o wikolu ale to żadna tajemnica i chętnie się podzielę tym co wiem na meila Tobie napiszę

      pozdrawiam

      Usuń
  6. jeszcze nie robiłam transferów, może kiedyś odważę się spróbować. pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny kursik- dzięki:) jeszcze nigdy nie robiłam transferu więc może czas kiedyś spróbować:) Pozdrawiam Ala

    OdpowiedzUsuń
  8. Super! polecę Twojego bloga na moim blogu :) Sama też miałam już dosyć rozpuszczalnika i poszukiwałam jakiegoś bezzapachowego i taniego środka! :) Dzięki !

    OdpowiedzUsuń
  9. Super instrukcja!!! Dziękuję Ci za to ;) Może sie w końcu odważę na drewnie transfer zrobic ;)
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  10. Zapraszam do mnie po wyróżnienie!

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo fajny kursik. Długo szukałam jak zrobić transfer i udało się. Dziękuję bardzo. Będę tu częstym gościem i zapraszam na mojego nowego bloga. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Baardzo fajny kursik :) zapewne jak sie skusze wkoncu to tu na pewno wroce :) na ten kursik :) Buziaczki

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo fajny instruktaż :) I super pomysł z tym preparatem, bo tez nie lubię zapachu nitro :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Myślałam, że to trudniejsze.. na pewno spróbuję. Cudne rzeczy tu masz!

    Pozdrawiam
    Kasia - kat-sar (kat-sar@o2.pl)

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetna sprawa z tym transferem :) Mogłabyś zdradzić gdzie konkretnie kupujesz magiczny specyfik firmy CarPlan? Próbuję znaleźć taki płyn w Krakowie. Byłam już w kilku miejscach, ale na ogół sprzedawca nie ma pojęcia o co mi chodzi... Będę wdzięczna z podpowiedź :)

    Pozdrawiam,
    Granat

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://www.carplan-international.com/pl/kontakt najprościej zamówić przez internet, w firmie carplan

      Usuń
    2. Dziękuję za szybką odpowiedź. Też o tym pomyślałam, jednak na stronie nie znalazłam dokładnie takiego preparatu, a próbowałam coś podobnego z innej firmy i niestety nie zdało egzaminu. Znalazłam coś niby takiego samego http://www.carplan-international.com/pl/professional/item/100-sealed-with-a-tsss, myślisz, że się uda? Z opisu jest to prawie identyczne z Twoim :)
      Twoje transfery naprawdę są śliczne :)

      Pozdrawiam,

      Granat

      Usuń
    3. Dowiedziałam się co i jak. Ja ten preparat mam w domu od jakis 3 lat, więc zapewne nie dostaniesz juz nigdzie tej wersji. Rozmawiałam ze sprzedawcą, mówił, że od roku ma inna wersję (szata graficzna opakowania i pojemność z 150ml na 400ml). Mozna ją zamówic na allegro

      http://allegro.pl/carplan-powloka-antyprzebiciowa-400ml-i2952890071.html

      Myslę, że cena jest na tyle niska, że można zaryzykować. Mój ma w składzie toulen i aceton, to one odpowiadaja za transferowanie. Sprzedawca z którym rozmawiałam nie miał niestety przy sobie egzemplarza, wiec nie powiem Ci czy skład identyczny, ale tak mówię - cena jest mała, więc mozna zaryzykować.
      Tak więc tu na podkapraciu mozna je dostać bez problemu, wysyłają tez na teren Polski, jak mi sie ten skończy to na pewno zaryzykuje i zamówię ta nowa wersję (ale to wychodzi drożej niz przez allegro).

      Podaje namiar na dystrybutorów w Polsce
      http://www.arge.pl/oleje/

      Daj znac jaka podejmiesz decyzję:)


      Usuń
    4. Bardzo Ci dziękuję za wszystkie informacje. Naprawdę złota z Ciebie kobieta :) Choć nie prowadzę żadnego bloga to u mnie dostajesz duuuuuże wyróżnienie :)
      Już zamówiłam ten preparat. Mam nadzieję, że się sprawdzi. Na pewno napiszę jak wyszło.

      Pozdrawiam serdecznie z Krakowa

      Usuń
    5. To teraz trzymam kciuki za pomyslnosc w zabawie z transferami - uwaga - wciągające zajęcie:). No i czekam czy wszystko wychodzi Ci zgodnie z moją instrukcją, jakby co - służę dalszymi radami.
      Pozdrawiam
      Dziękuję

      Usuń
  16. Hmmm... Wiesz, że "jakoś - takoś" czytasz w moich myślach ? ;-) Podczas mojego pobytu w Krakowie przechodziłam koło sklepu, który zawierał wszystkie rzeczy, które się w technice decupage używa. I jak tak go mijałam, to pomyślałam o Tobie, ponieważ ze wszystkich blogów, które obserwuję, Twój jest właśnie temu głównie poświęcony :-) Nawet na urlopie o Tobie myślę, he he :-) Wtedy też pomyślałam, że może w końcu też bym się za to wzięła, gdyż od dawna myślę o szkatułce na biżuterię lub o chusteczniku. Miałam więc zamiar napisać do Ciebie z prośbą o instrukcję dla początkujących na blogu. A tu proszę, wracam i instrukcja jest :-) Chyba czarownica ze mnie stuprocentowa :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. hihi no super, ja robiłam zawsze nitro ..ale rzeczywiście śmierdzi. A czy ten carplan na tkaninach też działa ??

    OdpowiedzUsuń
  18. ...trafiłam tu dziś pierwszy raz...jestem pod wrażeniem Twoich prac, dokładności, czystości wykonania i....nie mam słów żeby cokolwiek mądrego jeszcze dodać....więc pędze oglądać dalej i zachwycać sie bez pamięci:))) jagoda

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja też jestem pierwszy raz. I zostaję!!!! Super blog. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo mi sie spodobłą Twój blog. Natchniona kupiłam preparat i wczoraj działałm z niim. Jednka mam problem. Grafiki jeszcze jakoś mi się przenoszą jednak jak mam już zdjęcia swoje to w zadne sposób nie mogę sobie dac rady. Rozmazuja mi się i rysy twarzy są nieostre. Czy probowąłaś ze zdjeciami transferu?

    OdpowiedzUsuń
  21. Witam Cie.
    Raz przenosiłam zdjęcie czarno-białe anioła na materiał. I nie rozmazał się. Ale nie mam doświadczenia ze zdjęciami, bo bardziej wolę Vintage wzory i napisy. Choć przenoszenie zdjęcia jest trudne, a na materiał bawełniany szczególnie, bo to nieregularna powierzchnia.
    Moje pytania do Ciebie - na co przenosisz to zdjęcie (drewno, materiał)?
    Czy ono jest kolorowe?
    Czy zdjęcie jest wydrukowane na drukarce laserowej?
    Czy robisz to na twardej powierzchni i mocno, dokładnie dociskasz milimetr po milimetrze BRZEGIEM łyżeczki każdy fragment odbijanego zdjęcia?
    Czy moczysz zdjęcie delikatnie, małymi partiami preparatu CarPlan (może zbyt mocno, od razu zalewasz zdjęcie preparatem?)
    Pamiętaj, że nim zabierzesz się za transferowanie zdjęć, twarzy musisz dobrze opanować transferowanie zwykłych wzorów, napisów. Raz szkoliłam koleżankę z używania płynu Car Plan, jej transfery były blade, bo nie dociskała dobrze grafiki tylko lekko pomazała łyżeczką. Podkreślam więc że w tej metodzie bardzo ważne jest dociskanie każdego fragmentu grafiki łyżeczką (jej brzegiem, ja az wygięłam łyżeczkę i robię to jej czubkiem), oraz nie namoczenie grafiki zbyt mocno preparatem, bo powstałe krople pod grafiką będą rozmazywać transfer. Proszę o odpowiedz jak dalsze próby....

    OdpowiedzUsuń
  22. dzieki za szybką odpowiedz.
    Wiec po kolei zrobilam zdjcie tak smao jak grafikę, która mi wyszła jako transfer.
    Zdjecie mam wydrukowane na laserowej drukarce(jest kolorowe) i przenosiłam na drewno wczesniej pomalowane farba akrylowa i zeszlifowane. Nie moczylam za mocno an arz bo juz na garfikach wczsniej widzialm ze wtedy sei rozmazuje. Dosickam mozno, choć mam inny spsób niż Ty podpatrzony an blogi Inspirello.pl (przez wacik dosickam powierzchnię łyżeczka i na grafice sie super sparwdziło). Wiec raczej zrobiłam wszystko prawidłowo tak jak przy grafice, ale zdjecie nie jest zcytelne. Zdecydowanie przenoszenei zdjec lepeij idzie ma za pomocą kleju do dceupage i rolowaniu go wodą. Nio ale jeszzc e bede próbowac;-)
    I tak barzdo zdieuje za podpowiedż z CarPlanem- zawzse pozostaje do przenoszenia grafik;-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Dziękuje za odpowiedz:)

    CarPlan to alternatywa dla smierdzącego nitro czy mało skutecznego zmywacza acetonowego. Tak więc jak widać uzyskiwane nim efekty sa idealne dla shabby chic niz idealnego przeniesienia zdjęcia na drewno.
    Natomiast przenoszenie grafik klejami czy wikolem to już w zasadzie nie technika transferu, a przyklejania obrazka do drewna. To taki odłam decoupage. I tak jak w decoupage wymaga czasu na schnięcie kleju, rolowania oraz zabezpieczenia lakierem.
    Natomiast nie da się chyba przenieść klejami grafiki laserowej na materiał (tylko technika decoupage na to pozwala oraz transferowanie). Dlatego każdy obrazek wymaga innego podejścia i jak widać po Twojej praktyce - zdjęcia laserowe przenoszone na drewno wymagają kleju:) Pozdrawiam i dziekuję za wymiane opini, sa dla mnie bezcenne:)

    OdpowiedzUsuń
  24. a mam jeszcze pytanie odniśnei CarPlan'a.
    Czy próbowałaś jakiegoś tarnsferu na szkle, ale bezpośrednio? To znaczy bez podmalowania tylko na gołe szkoło?
    Bo wydaje mi sie ze by fajnei wyglądąło ale nie ejstem pewna czy powierzchnia szkła to przyjmie. Bo jak będzei pomalowane szkło to na pewno. Ale mnie by bawił efekt transferu na gotowe szkło.

    OdpowiedzUsuń
  25. Niestety, na szkle transferu ani carplanem, ani nitro, nie próbowałam. Ale widziałam w internecie prace robione nitro transferu grafik laserowych na talerzu biały. Jednak sama nigdy nie próbowałam tego.....bo nie posiadam białych talerzy...daj znać jesli uda Ci się coś takiego:)

    OdpowiedzUsuń
  26. ok
    przy weekendzie spróbuję sie pobawić i dam znac co mi wyszło

    OdpowiedzUsuń
  27. witam
    I pobawiłam sie przez weekend Car Planem na szkle. Niestey nie wychodzi. Szkło nie chce przyjmowac grafiki, nawet probowałam je zmatowic róznymi papierami ściernymi ale wychodzi blady zarys natomiast zdecydowanego wzoru nie da się odcisnąć.
    Wiec jak bardzo zalezy na grafie na szkle pozostaje ją tylko namalować;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można spróbować zmatowić szkło preparatem do... matowania szkła:) Akurat mam taki w domu, popróbuję

      Usuń
  28. Cieszę się, ze do Ciebie zajrzałam! Do tej pory robiłam transfery przy pomocy nitro. Z chęcią wypróbuję preparat o którym piszesz. Bardzo podoba mi się ta metoda zdobienia i chcę ją doskonalić dlatego wszystkie nowinki mnie interesują. Dzięki wielkie za kursik:) pozdrawiam cieplutko. Ania

    OdpowiedzUsuń
  29. Jejku jak ja się ciesze ze w googlu znalazłam twój blog,zanim przeczytałam tego posta dodałam do obserwowanych,bo przyjemnie sie czyta:) Tak sobie czytam,przeglądam daleja tu taka niespodzianka!transfer bez śmierdziucha!!! Koniecznie wypróbuje bo rozpuszczalnik mi szkodzi a mój M juz ma dosyć bo zawsze jego prosiłam o to.Bardzo dziekuje i uszanuje, jak tylko zaczne sama cos pisac;) to oczywiście przy okazji pokazywania swoich prac pochwale sie od kogo zdobyłam wiedze...ale sie pojarałam juz zaraz by go kupiła;):) Dzieki

    OdpowiedzUsuń
  30. A czy mozna jeszcze raz prosić swieżego linka na all ? chciałabym kupic ten płyn ale nie bardzo wiem który to,bo strona all przeszła do archiwum:( Zeby był jak najbardziej taki ssam jak ten którym robisz Prosze:(

    OdpowiedzUsuń
  31. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  32. Piękne Transfery!
    Ja działam na zmywaczu-ale nie marnie mi odzie na razie:)
    Postaram się upolować Car Plan.
    Dziękuję za bezcenny instruktarz!

    Moc pozdrowień.

    OdpowiedzUsuń
  33. dziękuję Ci za tę instrukcję, zawsze wydawało mi się, ze transferowanie jest meega trudne, dzięki tobie wiem, że to nieprawda. z pewnością wypróbuję!
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  34. Ona:
    świetna instrukcja, bardzo jasno i precyzyjnie napisana. Twoje dzieła zachwycają :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Witam,
    Może masz jakiś sposób aby zrobic transfer na spękaczu aby farba się nie odkleiła od powierzchni?
    Wczoraj zrobiłam transfer na nitro i niestety efekt był blady i na dodatek tam gdzie mocniej docisnełam odkleiła się wierzchnia biała farba :( Dodam że praca była wyschnięta. Może używam złego spękacza?

    Pozdr
    MjG

    OdpowiedzUsuń
  36. Świetny blog!! Bardzo ciesze się że tu trafiłam, wreszcie zacznę pracować z transferem :)Wydawało się to bardziej skomplikowane :)
    Pozdrawiam serdecznie
    Anna
    Przystanek Aniołowo blog

    OdpowiedzUsuń
  37. No ja od tygodnia walczę z wieszakami. Wcześniej pierwsze transfery wyszły mi bosko!! Zrobiłam trzy i byłam bardzo zadowolona. Używałam zmywacza do paznokci. Następnie chciałam zrobić transfer na wieszaki i masakra wyszła. Praktycznie w ogóle się nie odbija a tak na prawdę złazi mi farba, normalnie ciągnie się jak guma. Myślałam, że może inny papier mam ale zmieniłam i to samo. Potem wpadłam na to, że zmieniłam farbę . Wcześniej miałam Duluxa a teraz malowałam Śnieżką. Może to wina farny? Jestem załamana bo bo już mnie paluchy bolą od ciągłego ścierania farby. Jakiś pomysł? Marzena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno życze dużo cierpliwości;) A tak poza tym - może nie ma podkładu pod farbą? Albo za krótko schła farba? Albo za mocno moczysz grafikę? Czynników może być wiele. Mnie jak coś nie wychodzi za 3 razem to - zmieniam technikę ozdabiania:) Pozdrawiam

      Usuń
    2. Schła całą noc, podkład był. No więc tak: pomalowałam na nowo duluxem, zrobiłam transfer tylko na podkładzie na próbę i wyszło idealnie, lecz trochę mi podkład rozpuściło( robiłam za pomocą zmywacza), ok pomyślałam, jest dobrze. Pomalowałam do końca na biało i dziś użyłam Car Planu i normalnie super!! Car Plan wymiata!!! Wszystko mi się pięknie przenosi, nawet nie muszę za dużo przyduszać. Czyli wniosek: Śnieżka do bani, Dulux super! Dzięki Ci kobieto za Car Plan! Marzena

      Usuń
    3. Cieszę się i znam to uczucie kiedy coś wychodzi, pozdrawiam:)

      Usuń
  38. Izo! Twój blog jest jednym z najciekawszych dekoratorskich! Sporo się naczytałam. Jestem już teoretycznie( oczytana ) i praktycznie ( zakupiłam i uzbierałam już sporo rzeczy do przeróbek i polecany Car-Plan ) przygotowana do pracy- zabawy. Mam do Ciebie gorącą prośbę- jeśli miałabyś jakiś pomysł na grafikę do zegara. Zegar to na razie pudło z wybitą szybką ale pod tarczą jest miejsce na jakiś? podłużny obrazek- transfer. Jeżeli miałabyś jakiś pomysł czy sugestię to proszę daj znać. Dzięki za pomysły i instrukcje!!! Ela

    OdpowiedzUsuń
  39. Witam wszystkich czytelników Bloga i Właścicielkę.
    Jako przedstawiciel producenta produktu mogę potwierdzić, że formuła produktu CarPlan Sealed With a TSSS w opakowaniu 400ml kod WST400 jest identyczna co wycofanego opakowania produktu CarPlan Ignition Sealer.
    Produkt najlepiej nabyć na allegro szukając go pod hasłem 'Powłoka Antyprzebiciowa'.
    Jeżeli produkt ma być rozpylany na materiał proponuję podmienić dyszę z jakiegoś innego opakowania aerozolowego ponieważ WST400 wyposażone jest w dyszę strumieniową - więc stosunkowo mocno podaje produkt.
    Jeżeli mają Państwo jakieś pytania odnośnie samego produktu proszę się kontaktować ze mną przez nasza stronę www.carplan.pl
    Pozdrawiam Łukasz J.
    P.s Jeżeli właścicielka odbiera ten wpis jako reklamę proszę usunąć - a ja przepraszam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Panie Łukaszu,
      tu autorka bloga i odkrywa Car Planu;) Bardzo mnie rozbawił Pana wpis, ale serdecznie za niego dziękuję. Będę miała teraz podparcie w Pana zdaniu na temat preparatu. Przyznam szczerze, że zastanawiałam się wielokrotnie czy zwiększona sprzedaż preparatu Car Plan, zwłaszcza w okresie letnim i to przez zupełnie niezmotoryzowaną grupę szalonych kobiet nie zadziwi dystrybutorów i bardzo chciałabym wiedzieć jak Pan trafił na mój blog. Pozdrawiam i proszę o odpowiedź, najlepiej mailową iszart@tlen.pl

      Usuń
  40. Niesamowite pomysły. Chyba muszę skorzystać z tej techniki. Bardzo inspirujący blog, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Super po raz pierwszy tu trafiłam świetne rady na pewno skożystam tylko mam dylemat czy w naszej kserotece robią kolorowe wydruki laserowe :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Dzięki wielkie, spróbowałam na bawełnianych prześcieradłach i udało się! Te transfery to magia:). Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  43. super to wygląda. Ja się ostatnio wzięłam za próbę zrobienia szuflad wysuwanych... Kupiłam już prowadnice w http://www.kahi.pl/ elementy drewniane, rączki, kleje... i pozostaje już tylko wziąć się do roboty:)

    OdpowiedzUsuń
  44. Witam, blog tak bardzo mnie zainspirował że postanowiłam wykorzystac technike transferu car planem do renowacji starych schodów w domu, jestem zachwycona że to takie proste a można tak efektownie ozdobić cokolwiek sie chce:-) niesamowite!!serdeczne dzięki za to że dzieli się Pani nie tylko pomysłami ale danymi użytych materiałów.Pozdrawiam goraco!!olga

    OdpowiedzUsuń
  45. Jestem ciekawa jak transfer na tkaninie znosi pranie? :-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  46. Witam, zainspirowana pomysłem transferu ta technika wykorzystałam go w swojej pracy. Nie wyszedł tak idealnie, jak na zdjęciach, ale i tak jestem bardzo zadowolona, bo to mój pierwszy w życiu transfer :) Dziękuję za pomysł. Nie trzeba rolować mokrego papieru i stresować się, że obrazek się potarga :)
    Oczywiście na blogu zanaczę, że jest to pomysł Twojego autorstwa. Pudełko na razie się suszy po malowaniu, w weekend zamieszczę posta z odnośnikiem do tutejszego bloga :)
    Pozdrawiam Efka

    OdpowiedzUsuń
  47. Transfer do renowacji starych schodów w domu? To jest myśl!

    OdpowiedzUsuń
  48. Ostatnio myślałem nad wykorzystaniem starych deseczek drewnianych z palet po bananach (jasny kolor). Myślałem o jakichś zdobieniach i tutaj wpadłem na pomysł druku laserowe, ale osiadłem na mieliźnie jak dowiedziałem się ile to kosztuje. A tutaj proszę, przypadkiem, dzięki Tobie znalazłem tani i efektywny i możliwy d wykonania w domu sposób. Dzięki. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  49. Bardzo dziękuję, ze zechciałaś sie podzielić swoim sposobem na transfer.
    Specyfik zakupiłam i wypróbowałam, może nie wyszedł tak idealnie jak na Twoich pracach, ale jak na mój pierwszy raz jestem bardzo zadowolona z rezultatu.
    Dziękuje i pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  50. Świetne!!! Robiłam nim transfer, to bardzo miłe, że podzieliłaś się swoim pomysłem, bardzo Ci za to dziękuję i zapraszam http://fioletowazyrafa.blogspot.com/2015/05/szkatuka.html
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  51. Dzień Dobry,

    Próbowałam tą metodą wykonać transfer na tace drewnianą i już trzykrotnie próbuję i nie wychodzi.
    Malowałam drewnianą tace farbami, przecierałam papierem ściernym i jak już dochodziło do momentu umieszczenia grafiki, to po zdjęciu papieru cała farba łuszczyła się i papier odchodził w niektórych miejscach wraz z nią :(
    Próbowałam już kilka razy i nie udaje się :(, chyba się poddam, bo wykańcza mnie szlifowanie w kółko i malowania od nowa, w efekcie wszystko wychodzi na nic. Może coś robię nie tak? Będę wdzięczna za pomoc.

    miqu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jaką farbą pomalowałaś (firma...?) . Na dekoral do drewna i metalu - transfer wychodzi. Ale śnieżka już nie bardzo....Powodzenia i wytrwałości życzę....isz

      Usuń

Prześlij komentarz

DZIĘKUJĘ, że pozostawiasz ślad w postaci komentarza...iszart

Zobacz także...